
PSL w regionach:
Na skróty:

Ponad tysiąc dzieci z terenów wiejskich Podkarpacia, w tym również dotkniętych przez powódź, wypocznie na koloniach i półkoloniach. Przez dwa tygodnie będą odpoczywać m.in. w górach i nad morzem. Wszystko dzięki akcji zorganizowanej przez Związek Młodzieży Wiejskiej „WICI", która trwa już od blisko 10 lat. Przedsięwzięciu patronuje wiceprezes i poseł PSL Jan Bury.
Na kolonie z ZMW wysyłane są dzieci z niezamożnych, często wielodzietnych rodzin. Same rzadko kiedy mają okazję wyjechać na wakacje za pieniądze z domowego budżetu. Tego roku nikt nie myśli o wyjazdowym wypoczynku. Niektórzy muszą sprzątać po powodzi, a niektórzy na wyjazd po prostu nie mają pieniędzy. - Gdyby nie ta pomoc na pewno mój syn siedziałby w domu, w mieście. Nigdzie bym go nie wysłała, bo mnie nie stać. Jestem bezrobotna, samotnie go wychowuję - wyznaje Anna Jarecka z Łańcuta. Inni rodzice są w podobnej sytuacji. - Jesteśmy z mężem bezrobotni i mamy pięcioro dzieci. Jest to dla nich duże przeżycie, nie mogą się doczekać wyjazdu, bo nad morzem nie były nigdy. Nigdy nie byłoby mnie stać, żeby im zapłacić za taki wyjazd - mówi Dorota Szlachta z Rogoźna w powiecie łańcuckim.
Cieszą się dzieci, rodzice i organizatorzy
W tym roku kolonie zorganizowane zostały m.in. w Łebie, Mrzeżynie k/Kołobrzega i Kasince Małej w Beskidzie Wyspowym. Wyjadą tam dzieci z powiatów: dębickiego, ropczycko-sędziszowskiego, strzyżowskiego, rzeszowskiego i łańcuckiego. Dzieci z gminy Pilzno dwutygodniowy wypoczynek spędzą w Krakowie.
Z wyjazdu nad morze cieszy się 10-letnia Basia. Choć na podobnej kolonii była już wcześniej, tym razem również odliczała dni do wyjazdu. - Na pewno będę się fajnie bawić - mówi z radością w głosie. - Będzie dużo zajęć. Fajnie spędzę czas wolny - dodaje. Podobnego zdania jest Wojtek: - Ten wyjazd jest bardzo fajny, można się oderwać od normalnego środowiska w mieście, gdzie się na przykład chodzi do szkoły. Bardzo bym chciał, żeby wakacje trwały zawsze, a najbardziej taka kolonia - podsumowuje.
- Dzieci nie będą się nudzić - zapewnia Arkadiusz Bęben, współorganizator z ZMW. Czekają na nich m.in. turnieje sportowe i wycieczki autobusowe. Na nieobecności dzieci skorzystają rodzice. - Rodzice dzieciaków, które biorą udział w tych koloniach są bardzo zadowoleni, dlatego że przez dwa tygodnie zapewniamy im atrakcje, proponujemy miłe spędzenie wolnego czasu. Jest to duże odciążenie dla rodziców. W czasie, kiedy dziecko jest poza domem, oni mogą spokojnie pracować - dodaje Arkadiusz Bęben.
Pomogły MOPS-y i GOPS-y
W tym roku na kolonie i półkolonie łącznie wyjedzie 1065 uczniów, z czego 20% to dzieci z terenów popowodziowych. W wytypowaniu kolonistów pomogły podkarpackie MOPS-y i GOPS-y. Kryterium decydującym o wyjeździe była sytuacja rodzinna. Warunkiem było również, by przynajmniej jeden z rodziców był płatnikiem KRUS. Z funduszu składkowego KRUS pochodzi część pieniędzy finansujących pobyt dziecka na kolonii. Resztę dołożyły Podkarpackie Kuratorium Oświaty oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.
(źródło: Związek Młodzieży Wiejskiej „WICI")